Rozmowa z dr. hab. inż. Tomaszem Gałką

dyrektorem Instytutu Energetyki- Instytutu Badawczego

 

Czy można powiedzieć, że w kierowanym przez Pana Instytucie splatają się drogi nauki, energetyki i biznesu ?

Tak, to prawda. W obliczu zmian, jakie zachodziły w polskiej gospodarce w ciągu ostatnich dekad, Instytut musiał nauczyć się istnieć i działać w nowym, zmieniającym się otoczeniu ekonomicznym i biznesowym. Nieraz wymagało to trudnych decyzji, lecz nie mieliśmy innego wyjścia. To było i nadal pozostaje warunkiem właściwego funkcjonowania, w skrajnych przypadkach nawet przetrwania.

 

Spektrum zainteresowań zawodowych i badawczych pracowników Instytutu - zarówno w jednostce centralnej

w Warszawie, jak i w pięciu oddziałach terenowych - jest bardzo rozległe. Proszę zatem wskazać dziedziny, które dominują w pracach Instytutu ?

Rzeczywiście, zakres naszej działalności jest bardzo szeroki, dotyczy w zasadzie wszystkich aspektów elektroenergetyki

począwszyod pierwotnego źródła energii, a skończywszy na odbiorcy. Gdyby pokusić się o wskazanie dziedzin dominujących, to należałoby wymienić przede wszystkim szeroko rozumiane czyste technologie węglowe, urządzenia elektroenergetyczne wysokiego napięcia, technologię ogniw paliwowych, odnawialne źródła energii i systemy elektroenergetyczne. Jest to związane zarówno z tendencjami ogólnoświatowymi, jak i specyfiką polskiej elektroenergetyki.

 

Wiele się mówi i pisze na temat niekonwencjonalnych technologii wytwarzania energii. Czym może pochwalić się Instytut, jeśli chodzi o energetyczne wykorzystanie biomasy, czyste technologie węglowe i ogniwa paliwowe ?   

Problematyką spalania niskoemisyjnego zajmujemy się od wielu lat. Palniki naszej konstrukcji do kotłów pyłowych znalazły

i nadal znajdują zastosowanie w wielu elektrowniach i elektrociepłowniach, podobnie jak zaawansowane metody redukcji emisji dwutlenku siarki i tlenków azotu. Prowadzimy również prace w dziedzinie energetycznego wykorzystania biomasy i odpadów, zwłaszcza przez zgazowanie; uczestniczymy w kilku dużych programach badawczych w tej dziedzinie. Jeśli chodzi

o ogniwa paliwowe, mamy osiągnięcia liczące się w Europie. W szczególności dotyczy to trudnych i skomplikowanych technologii wytwarzania elementów ogniw. Jest to jeden z naszych priorytetowych kierunków badawczych.

 

Jaka jest Pana ocena gotowości polskich przedsiębiorstw energetycznych do współpracy z nauką, na przykład

w kontekście otwartości na innowacje ?

Przedsiębiorstwa energetyczne oczekują od nauki rozwiązywania stojących przed nimi problemów. To zrozumiałe. Projekty

o wysokim stopniu innowacyjności są jednak często postrzegane jako obarczone znacznym ryzykiem i traktowane

z nieufnością. Zdarzają się przypadki, kiedy przedsięwzięcia innowacyjne, zaakceptowane na poziomie oceny merytorycznej, są odrzucane przez zarządy firm właśnie z powodu ryzyka.

 

Instytut ma licznych partnerów w przemyśle. Którzy z nich są najważniejsi i jakie korzyści płyną dla Państwa z tytułu tego partnerstwa ?

Naszymi najważniejszymi partnerami są duże przedsiębiorstwa w sektorze elektroenergetycznym, takie jak PGE, Tauron, Enea czy PSE, by wymienić tylko kilka. Ich znaczenia dla Instytutu nie sposób przecenić, jeśli pamiętamy, że mniej więcej dwie trzecie naszego przychodu pochodzi ze zleceń od przemysłu. Ale to, oczywiście, nie wszystko. Partnerstwo z przemysłem pozwala nam na gromadzenie bezcennego doświadczenia, uzyskanego w warunkach rzeczywistych, a także na praktyczną weryfikację wyników naszych prac badawczych. Niestety, ściślejszą współpracę z przemysłem, na partnerskich zasadach,  często utrudniają skomplikowane i niejasne regulacje prawne, dotyczące na przykład praw do własności intelektualnej.

 

Spotkałem się z opinią, że firmy oczekują gotowego, technicznego rozwiązania innowacyjnego, bez ponoszenia długofalowych nakładów na naukę, badania i rozwój. Czy Pan ją podziela ?

W dużym stopniu tak. Przypadek energetyki jest specyficzny, z uwagi na jej powiązania z górnictwem węglowym i wynikające z tego konsekwencje finansowe. Ograniczają one fundusze, jakie można by przeznaczyć na badania i rozwój, tym bardziej, że znaczny stopień wyeksploatowania podstawowych urządzeń wytwórczych stwarza konieczność ogromnych nakładów na inwestycje. Uważam, że wskazane i potrzebne są w tym względzie inicjatywy Ministerstwa Energii. Sygnalizowany przez ministerstwo zamiar utworzenia Clean Energy Hub jest niewątpliwie krokiem we właściwym kierunku.

 

W przyszłym roku Instytut Energetyki i jego pracownicy będą obchodzić jubileusz 65- lecia działalności. Jak wypadnie bilans ?

Przez 65 lat Instytut bardzo się zmienił – podobnie jak cały sektor energetyki. Niezależnie od tego zawsze staraliśmy się

w naszej pracy zachować wysoki poziom merytoryczny i profesjonalizm. Uważam, że to się udało. Jesteśmy jednostką naukowo-badawczą, znaną i uznaną w Polsce i Europie. Jako dyrektor Instytutu, ale również pracownik naukowy, zatrudniony w nim od 35 lat, jestem dumny z naszych osiągnięć.

 

 

Gratuluję i dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© Całość praw autorskich: Filip Wiśniewski