Międzywojnie

Pierwsze instalacje centralnego ogrzewania w Polsce powstały w Warszawie. W 1841 roku w pałacu Jana Mitkiewicza uruchomiono jednobudynkową, parową instalację grzewczą. Z upływem czasu luksus ten pojawiał się w kolejnych reprezentacyjnych budynkach stolicy: Hotelu Europejskim, siedzibie Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych czy Teatrze Wielkim. 

 

 

W 1901 roku ukończono budowę nowej siedziby Szpitala Dzieciątka Jezus przy ulicy Lindleya. Nowoczesny kompleks pawilonów zaprojektowany przez Józefa Piusa Dziekońskiego miał własną elektrownię, a także system centralnego ogrzewania i wentylacji. Największym przedsiębiorstwem z branży ciepłowniczej działającym w Warszawie było Towarzystwo Budowy Maszyn i Urządzeń Sanitarnych Drzewiecki i Jeziorański SA, założone w 1893 roku. Wykonało ono m.in. instalację ogrzewania parą wysokoprężną szpitala psychiatrycznego w Kobierzynie pod Krakowem i ogrzewanie budynku szkoły w Zagrodach koło Puław.

 

 

Politechnika Warszawska 

 

W roku 1897 z okazji przyjazdu do Warszawy cara Mikołaja II zebrano ze składek na cele społeczne kwotę miliona rubli i uzyskano „najwyższe zezwolenie” monarchy, aby fundusz ten spożytkować na utworzenie politechniki. Początkowo, na jej rzecz przekazano budynek po fabryce Tytoniu przy ul. Marszałkowskiej, z czasem w darze od miasta Instytut Politechniki otrzymał plac u zbiegu ulicy Polnej i Nowowiejskiej. Inicjatorem powstania instytucji był Kazimierz Obrębowicz, absolwent Akademii Budowlanej w Berlinie, prezes Sekcji Techniczno-Przemysłowej Warszawskiego Oddziału Towarzystwa Popierania Przemysłu, uznawany za prekursora polskiego ogrzewnictwa. To właśnie z jego inicjatywy zrzeszenie zajęło się tworzeniem słownictwa elektrotechnicznego, unormowaniem prawnym, ale i prowadzeniem wykładów czy kursów elektrotechnicznych. Obrębowicz  opracował m.in. projekt ogrzewania i wentylacji Zamku Królewskiego i Muzeum Narodowego na Wawelu, gmachu Sejmu we Lwowie, budynków gminy ewangelickiej w Warszawie.

 

Kazimierz Obrębowicz jako kierownik Komitetu Budowy „Szkoły Politechnicznej” był także autorem koncepcji „ogrzewania i przewietrzania” wszystkich budynków uczelni w systemie zupełnie scentralizowanym, a projekt budowlany był dziełem Stefana Szyllera i Bronisława Rogóyskiego. Cały system składał się z dwóch niezależnych części – parowej i powietrznej. Para wodna o ciśnieniu 5 atm zasilała dwie maszyny o mocy 120 KM każda, produkujące energię elektryczną. Dodatkowo para, o takim samym ciśnieniu, doprowadzana była przewodami o małych średnicach do ogrzewanych obiektów, gdzie jej ciśnienie było redukowane do 0,2 atm i zasilano nią wewnętrzne instalacje ogrzewcze. Skroplony kondensat odprowadzany był niezależnym systemem rur z powrotem do kotłowni.

 

 

Drugim układem scentralizowanym były instalacje wentylacyjne. W budynku kotłowni podgrzewano powietrze do 20°C, a następnie tłoczono je kanałami o dużych średnicach (1,6-3,6 m) do poszczególnych budynków dydaktycznych. Parę do nagrzewnic wentylacyjnych pobierano na wylocie z maszyn pompowych, odzyskując w ten sposób ciepło w niej zawarte. W systemie ustalono w tym czasie moc maksymalną na 6 400 000 ciepłostek (kalorii), co obecnie odpowiada 7,4 MWt, a moc zainstalowana kotłowni wynosiła ok. 8 MWt. Obejmowała ona: 4,2 MWt na centralne ogrzewanie, 2 MWt na podgrzanie powietrza dla wentylacji przy minimalnej temperaturze na zewnątrz -5°C oraz 1,2 MWt dla nawilżania powietrza. W tym czasie roczną produkcję ciepła oszacowano na 45 tys. GJ, czyli około 20 tys. korców węgla (korzec = 128 litrów).

 

Ten nowoczesny na ówczesne czasy system skojarzonego wytwarzania ciepła i energii elektrycznej zapewniał Politechnice Warszawskiej całkowitą niezależność energetyczną. Produkowana elektryczność zasilała silniki wentylatorów oraz zapewniała oświetlenie obiektów dydaktycznych. Budowę zespołu gmachów rozpoczęto latem 1899 roku, a już z początkiem roku akademickiego 1900/1901 oddano do użytku pierwsze budynki. Otwarcie całości obiektów na terenach u zbiegu ulic Polnej i Nowowiejskiej nastąpiło jesienią 1901 roku.

 

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa na Żoliborzu

 

Od początku XX wieku wraz z postępującą industrializacją, następowały zmiany w zakresie projektowania budownictwa mieszkaniowego. Migracja ludności do miast powodowała nagły wzrost zapotrzebowania na tanie i wygodne mieszkania. W architekturze i urbanistyce zaczął dominować, zapoczątkowany jeszcze w XIX stuleciu, modernizm którego formy kształtowane były dzięki stosowaniu w budownictwie nowych materiałów: szkła, żelaza i żelbetu. Szczególne znaczenie odegrał w tej materii jeden z liderów stylu międzynarodowego, założyciel szkoły Bauhaus, Walter Gropius. Jako pierwszy zrealizował koncepcję osiedla mieszkaniowego we współczesnym znaczeniu. Sadyba Siemensstadt w Berlinie stała się wzorem dla powojennego budownictwa mieszkaniowego. Architektura kompleksu zrywała z koncepcją domów jednorodzinnych i ogrodów indywidualnych, oferując wielopiętrowe bloki z wieloma klatkami. Pod względem infrastruktury komunalnej mieszkania były podłączone do wspólnych instalacji wodno-kanalizacyjnych, a ciepło dostarczała lokalna kotłownia.

 

W Warszawie te modernistyczne założenia zostały zrealizowane na osiedlu Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej na Żoliborzu (WSM), która powstała w grudniu 1921roku, z misją rozwiązania problemu mieszkaniowego dla robotników i rzemieślników o niewielkich dochodach. Działalność spółdzielni oparto na zasadach społecznych, jej członkowie mogli dzierżawić mieszkania dzięki samopomocy zbiorowej oraz wsparciu państwa i samorządu, które zapewniły działanie systemu kredytowego. Podstawową jednostką osiedla były tzw. kolonie, na które składało się kilka budynków zlokalizowanych wokół wspólnego dziedzińca, wyposażonych w urządzenia ogólne (pralnię, stołówkę, bibliotekę, przedszkole, czytelnię, świetlicę). VI kolonia Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zaprojektowana przez Brunona Zborowskiego, miała pełnić funkcje gospodarcze dla pozostałych, a jednym z jej elementów była kotłownia centralnego ogrzewania.

 

 

Budowę rozpoczęto 21 października 1928 roku, projekty instalacji wykonał inżynier Ludwik Merkel. Elewację nakrytego cylindrycznym dachem budynku podzieliły filary konstrukcyjne, pomiędzy którymi umieszczono wąskie, wysokie okna. Wysoki komin zaopatrzono w obiegające go spiralne, żelazne schody, wiodące na krytą platformę widokową na szczycie. Jej urządzenie było zaleceniem Inspekcji Budowlanej, która zatwierdziła wysokość komina pod warunkiem urządzenia na jego szczycie platformy widokowej. Wydajność systemu ciepłowniczego wynosiła ok. 8 kcal/h, a czynnikiem grzejnym była woda o temperaturze 120/170°C.

 

Do wybuchu II wojny światowej centralne ogrzewanie działało w zaledwie 10% warszawskich budynków. Jeśli chodzi o typy urządzeń, w okresie XX-lecia międzywojennego stosowano:

• w budynkach małych i średnich – ogrzewanie wodne grawitacyjne, zasilane z kotłowni wbudowanych, z kotłami żeliwnymi

• w dużych budynkach mieszkalnych, biurowych i szpitalach – ogrzewanie wodno-pompowe, zasilane z kotłowni wbudowanych często zasilających kilka budynków

• w zakładach przemysłowych – ogrzewanie parowe wysokiego lub niskiego ciśnienia, a także ogrzewanie parowo-powietrzne przy użyciu zespołów grzejnych; źródłem ciepła były zakładowe kotłownie technologiczne.

 

Wykonawstwem, a także projektowaniem urządzeń i instalacji grzewczych, zajmowały się prywatne przedsiębiorstwa instalacyjne. Poza wspomnianym wcześniej Towarzystwem Budowy Maszyn i Urządzeń Sanitarnych Drzewiecki i Jeziorański SA, do największych firm należały: J. Kamler, T. Godlewski, Biuro Instalacyjno-Techniczne Radłowski i Sztos, Jan Wróblewski i Wisła. Zakłady te były ponadto kuźniami kadr dla branży, gdyż nie istniało w owym czasie zorganizowane szkolnictwo techniczne w dziedzinie ogrzewnictwa. Na Politechnice Warszawskiej prowadzone były wprawdzie przez profesora Paschke i inżyniera Bąkowskiego wykłady encyklopedyczne, ale ich zakres nie był wystarczający, do odpowiedniego wykształcenia specjalistów.

 

Wersja do druku Wersja do druku | Mapa witryny
© Całość praw autorskich: Filip Wiśniewski